niedziela, 4 marca 2012

004 Well, Do You Love Me?

   Obudziłam się w objęciach Loczka. Było mi tam tak wygodnie... Spojrzałam na zegarek, już po 8 rano, a reszty śpioszków gdzieś wywiało. Pewnie Niall zgłodniał. Hej, przecież dzisiaj o 9 mam nagrać piosenkę! Ale zaraz, nic nie napisaliśmy. Kurcze, i weź w takiej sytuacji coś zrób. Hmm, może nagramy jakiś cover. Przecież tego jest tak dużo, że raczej nie zabraknie. Ale co? Nie za bardzo wiedziałam, w jakiej piosence będzie się dobrze śpiewać Harremu. A przecież dobra piosenka zależy od tego, jak ją zaśpiewasz. Ja bardzo lubiłam muzykę alternatywną. Gotye, Coldplay, Foster The People, takie coś. A Harry? Nie za bardzo wiedziałam. Ale mam jeszcze godzinę. Zaraz zobaczę na iPadzie różne znane duety damsko-męskie. Może "Somebody That I Used To Know" ? Jedna z moich ulubionych piosenek? Nie wiem, może jakiś kawałek typowo popowy? Haha, może Enrique Iglesias i DEV - Naked. Tak, to piosenka idealna. (xD) No ale serio, nie wiem, co zaśpiewamy, ale chcę, żeby to było fajne. Może jednak Enrique i Nicole, czyli to, co śpiewaliśmy wczoraj. Tak, to nam wyszło świetnie. Ale nie wiem, pomyślę nad tym jeszcze.
   No cóż, Harry jeszcze spał. Wstałam z materaca i powędrowałam do kuchni po sok pomarańczowy. Nalałam sobie do szklanki i wyszłam do ogrodu. Pierwszy oficjalny dzień wakacji. Dzisiaj nagram piosenkę z Harrym Stylesem. Boże, ale to dziwne. Jeszcze wczoraj bym o tym nie pomyślała. A po nagraniu mamy randkę... Hmm, zapowiada się ciekawy dzień. Usiadłam na hamaku, który wisiał przyczepiony do dwóch drzew blisko werandy. Rozkoszowałam się letnim słońcem. Wyjęłam z torby słuchawki i włączyłam The Pretty Reckless - You. Siedziałam tak i napawałam się ciepłem, gdy ktoś podszedł do mnie od tyłu i zasłonił oczy.
- Zgadnij kto to! - od razu rozpoznałam te perfumy.
- Harry, wiem, że to ty. - powiedziałam i odwróciłam się do niego przodem.
- Kurcze, wiedziałem, że nie wyjdzie. - powiedział posmutniały Harry a ja wybuchłam śmiechem. Za nami stał Louis udając wszystko, co mówi Hazza i to jeszcze z jaką dokładnością! Tak się śmiałam, że spadłam z hamaku i wszyscy się śmiali razem ze mną. Podszedł do nas Greg i spytał, czy jesteśmy z Harrym gotowi nagrać piosenkę. Powiedziałam, że nic jeszcze nie wybraliśmy. Harry się uśmiechną i powiedział:
- Ja już wybrałem piosenkę, myślę, że ci się spodoba.
Poszliśmy na górę do studia nagraniowego. Loczek podał mi kartkę z tekstem, a ja założyłam słuchawki. Usłyszałam pierwsze dźwięki "Somebody That I Used to Know". Uśmiechnęłam się szeroko a Harry zaczął  śpiewać cześć Gotye. Potem w refrenie zaczął robić dziwne miny, a ja zaczęłam rechotać. Potem, gdy śpiewa Kimbra, zaczęłam śpiewać. Śpiewałam dość głośno i dawałam z siebie wszystko. Dalej, w drugim refrenie już śpiewaliśmy razem. Nasze głosy świetnie się uzupełniały a ja miałam wielką radochę.
Gdy skończyliśmy śpiewać głos Grega odezwał się z głośników w sali nagraniowej.
- Byliście świetni, co powiecie, na nagranie jeszcze kilku piosenek?
Uśmiechnęłam się i spojrzałam pytająco na Hazzę. On tylko pokiwał z uśmiechem głową i podał mi kolejną kartkę.
- Przewidziałem to. - usprawiedliwił się.
Tym razem ze słuchawek poleciało "The Scientist" Coldplay, czyli moje ukochana, najukochańsza piosenka Coldplay. Tym razem ja zaczęłam śpiewać, w drugiej zwrotce Harry, a potem oboje robiliśmy "Uuuuu" tak, jak w piosence. Nagraliśmy jeszcze "Heatrbeat",  "Viva La Vida"  i  "Hate That I Love You". Potem Greg zaproponował, żebym sama nagrała piosenkę. Zgodziłam się i zaśpiewałam piosenkę Taylor Swift "Safe and Sound". Skończyliśmy nagrywać, a ja wyszłam ze studia z wielkim bananem na twarzy.
   Po nagraniu Harry zaprosił mnie do MilkShake City. Zgodziłam się. Poszliśmy na piechotę przez park, kupiliśmy shake'i, ja truskawkowy a Harry shake One Direction. Wróciliśmy przez park, ciągle rozmawiając. Mieliśmy aż za dużo tematów do rozmowy, przez co tak się zasiedzieliśmy w parku, że gdy doszliśmy pod mój dom, była już 19. Nie chciałam, żeby sobie szedł, ale też nie chciałam mu jakoś bardzo pokazywać, że jestem na tyle zdesperowana, że będę kazała mu siedzieć zamknięty w moim pokoju o chlebie i wodzie. Gdy się żegnaliśmy, przytuliłam Harrego i pocałowałam w policzek, i chciałam już wchodzić do domu, ale on złapał mnie za nadgarstek i przyciągną do siebie. Pocałował mnie. Najpierw delikatnie, a potem mocniej. Gdy skończyliśmy pocałunek Harry powiedział.
- Wiem, znamy się bardzo krótko. Nawet za krótko moim zdaniem, ale przy tobie szaleję. Kiedy nie ma cie obok, to normalnie myślę, że coś rozsadzę. Wiem, znamy się tylko dzień, ale dla mnie to coś więcej, niż tylko związek na kilka tygodni. Chciałabyś być moją dziewczyną?
Zaniemówiłam. Paczałam tylko w te jego zielone ślipia i  pokiwałam głową. Loczek przytulił mnie jeszcze mocniej i powiedział:
- Napiszę jeszcze wieczorem. - i pocałował mnie w czoło.
Weszłam do domu cała w skowronkach. Weszłam na górę i zobaczyłam dziewczyny, które siedzą w naszym małym saloniku i oglądają telewizję.
- Chyba się zakochałam. - powiedziałam, i poszłam do swojego pokoju.

3 komentarze:

  1. Krótkie , ale cudowne ♥ Czekam na następny ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ;* http://now-is-love-on-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nono akcja zajebista i rozdział mega i czekam na nn :P

    OdpowiedzUsuń