niedziela, 8 lipca 2012

012 I'll Find Shelter





       Podobno czas goi rany.

   Gówno prawda.

   Moim największym marzeniem w tej chwili jest skoczenie ze spadochronem bez spadochronu. Chyba rozumiecie aluzję, prawda?

   Z tego wszystkiego, chciałam odpocząć. Od Warszawy. Wróciłam do mojego rodzinnego Lublina. Zapisałam się do Szkoły Muzycznej w Lublinie.

  Myślałam, że dam sobie radę bez większego problemu. Niestety, wszystko przewróciło się do góry nogami, kiedy rozpoczął się rok szkolny. Ubrana w zwykły sweter i ciężkie buty pojechałam samochodem pod szkołę. W tłumie zobaczyłam Victorię. Przyjechała razem ze mną, do mamy, który mieszkała tu w wakacje, ale gdy jej córka wróciła do Polski, zostały już tu.

    Uśmiechnęłam się do niej porozumiewawczo. Odwzajemniła uśmiech i rozeszłyśmy się w swoje strony.
   Od razu skierowałam się w stronę sali koncertowej. Zajęłam miejsce gdzieś w środkowym rzędzie, i poczekałam, aż ktoś przyjdzie.
   Widziałam w pierwszym rzędzie dziewczynę z jasnymi włosami, otoczona wiankiem chłopaków. Pierwsze co pomyślałam? Plastikowa blondyna.
   Rząd przede mną siedziała dziewczyna z fioletowym warkoczem, która opierała głowę na ramieniu chłopaka z czarnymi włosami. Dziewczyna wydawała się być artystką. Miała na sobie spodnie ogrodniczki w niektórych miejscach umazane kolorową farbą, a kolczyki miała w kształcie ćwierćnut. Za ko chłopak miał na sobie koszulę w kratę, a na siedzeniu obok niego trzymał gitarę.

    Akademia zaczęła się dość szybko. Uczniowie recytowali, pokazywali obrazy, ale gdy na scenę wyszła blondynka z pierwszego zrędu mówiąca, że chce coś zaśpiewać, patrzyłam na nią z zainteresowaniem. W głośnikach usłyszałam pierwsze nuty 'Baby' Justina Biebera. Szybko wyciągnęłam telefon i zaczęłam nagrywać jej występ. Gdy dziewczyna zaczęła śpiewać, nie mogłam się powstrzymać i parsknęłam śmiechem. Widziałam, jak para przede mną powstrzymuje śmiech, ale udało im się, za to reszta szkoły patrzyła na mnie dziwnym wzrokiem. A dziewczyna na scenie dalej śpiewała patrząc na mnie kątem oka. Nagrałam cały jej występ. Z powodu, że miałam Twittera w telefonie, wstawiłam filmik, który przed chwilą nagrałam. Po chwili wszyscy dodawali do ulubionych i śmiali się razem ze mną. Ktoś mi powiedział, że ta dziewczyna nazywa się Kaja Marczuk. Ja odpowiedziałam, że nie wiedziałam, bo pierwszy raz ją zobaczyłam, ale dziękuję. A wtedy zobaczyłam, że REAL Justin Bieber przesłał mój Twit dalej, a potem napisał do mnie po angielsku 'To tak się teraz bawi Paula :D'. Zaśmiałam się. Akademia nareszcie się skończyła, i wszyscy już wychodzili z sali, kiedy zadzwonił do mnie telefon. Dobijał się do mnie 'Justin <3'. Szybko odebrałam. Zaczęłam po angielsku.

   - Halo?
   - Cześć Paula! Jak tam?
   - Justin! Kurcze, jak dawno nie miałam z tobą kontaktu! A dobrze, nawet bardzo, wróciłam do Polski, i dzisiaj zaczęłam ostatni rok szkoły, hehe, a u ciebie?
   - Dobrze, dzwonię głównie po to, żeby się ciebie o coś zapytać.
   - Jasne, pytaj. - zaśmiałam się.
   - Byłem wczoraj na urodzinach jakiegoś popularnego aktora, nawet nie wiem, czy go znam, i spotkałem tam Will. I. Am.'a. Pytał się, czy mam z tobą jakiś kontakt, bo podoba mu się twój głos i chciałby trochę zmienić twój image.
    Piszczałam do słuchawki przez równą minutę.
   - Paula.. Paula, hmm jesteś? Paula! - krzyczał śmiejąc się Justin. Uspokoiłam się i odpowiedziałam.
   - No jasne, że jestem! OMG, Ahh! Nawet nie wiesz, jak cię kocham!! Jeju, marzenia się spełniają! Aaaaa! - cieszyłam się jak idiota.
   - Hehe, wiedziałem, że spodoba ci się mój pomysł. No, to widzimy się za 3 dni w LA.
   - Co? Nie! Nie mogę. - zasmuciłam się.
   - Musisz tam być, no musisz! Będziesz pod moimi skrzydłami, więc nic ci się nie stanie. Poza tym, Will. I. Am. powiedział, że postara się to z tobą nagrać jak najszybciej. Wyślę ci na mejla demo piosenki i teks. Wydają się być fajne, ale nie w twoim stylu. Tylko, że dzięki takiej muzyce się wypromujesz.
   - Już sama nie wiem..
   - No proszę.. Poza tym, obiecałem ci pokazać Amerykę!
   - No dobrze.. Za 3 dni masz być po mnie na lotnisku. Jak chcesz, przyjedź z Seleną, chętnie ją poznam. - zaśmiałam się.
   - Spoko, bardzo chętnie. To za 3 dni się widzimy. W międzyczasie Skype.
   - Dobra. Muszę kończyć. Całusy.
   - Papa.

       Zaczęłam się sama zacieszać do siebie. Nie zwróciłam nawet uwagi, że mojej rozmowie przysłuchiwała się blondynka ze sceny.
   - Rozmawiałaś z Justinem Bieberem?! - wykrzyknęła jak wsadziłam do kieszeni telefon.
   - Tak, a co? - uśmiechnęłam się sztucznie.
   - Bo wiesz, ja jestem wielką Belieberką, dasz mi jego numer?! - krzyczała. Parsknęłam śmiechem.
   - Nie mogę. Justin by mnie zabił.
   - A wiesz co? Wal się. To ja rządzę tą szkołą. Będziesz miała przesrane. - odwróciła się na pięcie, a ja zaczęłam się śmiać.
   - Haha, myślisz, że się boję? Nic mi nie zrobisz. - zakpiłam.
   - Jeszcze się okaże.. - powiedziała.

     Wychodziłam już z sali, jak wpadłam na dziewczynę z fioletowym warkoczem i jej chłopaka. Niechcący zrzuciłam jego gitarę na ziemię, a ta rozwaliła się.
   - Fuck! Tak strasznie przepraszam! Kurcze, nie chciałam! Ale mi głupio.. Za 3 dni będę w LA, napiszesz mi jaką chcesz gitarę, to ci odkupię, obiecuję! - zaczęłam dramatyzować. Chłopak się zaśmiał, i uśmiechnął się w moją stronę.
   - Nic się nie stało, serio. Ale jak bardzo chcesz, możesz mi kupić jakąś fajną gitarę w Los Angeles. - uśmiechnął się, i objął swoją lekko uśmiechniętą dziewczynę. - Nazywam się Kuba Miłczak a to jest moja dziewczyna, Ala Krawczyk.
   - Bardzo mi miło, jestem..
   - Ty jesteś Paula Gliwińska, prawda? Uwielbiam cię! - wtrąciła dziewczyna. Uśmiechnęłam się przyjaźnie.
   - Dzięki, znów mi bardzo miło. - wyszczerzyłam się. Zaśmiali się, a Kuba zapytał.
   - Idziemy właśnie na kawę do Coffee Heaven w Plazie, idziesz z nami? To niedaleko.
   - Bardzo chętnie.

   Poznałam ich lepiej, i już mogę uznać, że będziemy dobrymi przyjaciółmi.




Ala Krawczyk (17 lat)


Kuba Miłczak (17 lat)


Kaja Marczuk (17 lat)


     Bardzo krótko, wiem o tym, ale nie wiem, kiedy dodam nexta. Mam nadzieję, że na dniach, ale w tym tygodniu będę nieobecna raczej. Bohaterowie s ą tutaj, będą przynajmniej przez kilka rozdziałów. 

6 komentarzy = kolejny rozdział.

14 komentarzy:

  1. Hej piszesz genialnie i chodziaż nie słucham 1D to strasznie lubie twojeg bloga :D pisz szybko

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejna bohaterka, która chce namieszać w życiu Pauli?
    A co z Harrym i Flack? Co było między nimi?
    Tyle pytań, czekam na odpowiedź w postaci nowego rozdziału! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaa to opowiadanie, ten rozdział jest genialny nie mogę się doczekać kolejnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taak też jestem ciekawa co będzie dalej z Harrym i z Paulą. To opowiadanie jest niesamowite tak samo jak każdy twój rozdział. Już nie mogę się doczekać kolejnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kobieeeto jesteś genialna. Bardzo mi się podoba twoje opowiadanie. Jestem także ciekawa co będzie z Harrym i Paulą. Pisz szybko bo już się nie mogę doczekać następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. NIEE NO JA NIE MOGĘ.
    TAK MI SIĘ PODOBA TO OPOWIADANIE, ŻE W CIĄGU ZALEDWIE GODZINY PRZECZYTAŁAM WSZYSTKIE ROZDZIAŁY.
    TOO UZALEŻNIA !!! <3
    JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. http://one-direction-inmylife.blogspot.com/ zapraszam na nowy rozdział! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy nowy rozdział? W ogóle kiedyś będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będzie, ale nie zawsze mam wenę, to się chyba zdarza, prawda? a jak się nie podoba, nie trzeba czytać :)

      Usuń
  9. świetne opowiadanie :*

    http://u-never-know-when-love-will-get-u.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. `. Kiedy będzie kolejny .? Nie mogę się doczekać .! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. `. Twoja wena coś strasznie długo nie przychodzi ... -,-
    No sory , że to powiem, ale też mam swojego bloga i też bywa , że nie mam weny , ale żeby aż prawie cały miesiąc .?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, po prostu nie mam za bardzo i czasu, i weny :c i sorry, że tak zjechałam anonimka, po prostu sama bym chciała już go napisać ;c a jeśli chodzi o rozdział, już go piszę, tylko teraz rozdziały mogą być krótsze niż wcześniej, bo kiedyś bardziej się przykładałam do długości i jakości rozdziału, teraz piszę tyle, na ile pozwala mi wena i siła :/ ale obiecuję, że postaram się dodać na dniach rozdział! ;)

      Usuń
  12. Emmm... no nie wiem jak to ując. Zaczpisty blog!!! xd, czekam już na kolejny rozdział przeczytałam wszystki i pow... napiszę: ME GUSTA! Czekam na NN ;)

    Zapraszam do mnie (tylko uprzedzam nie o 1D):
    http://watch-out-for-fire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń